Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 260 245 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

... a gdyby tak ...

niedziela, 22 sierpnia 2010 18:28
 

Mam cudną opiekunkę. Mimo to czasem szalenie mnie drażni.
Wszyscy chcemy, żeby było tak jak sobie wyobrażamy, planujemy. Kiedy coś idzie nie po naszej myśli wkurzamy się, narzekamy i kontrolujemy innych. Leżąc bez ruchu nie mam możliwości ułożyć po swojemu ciuchy, książki czy kosmetyki, zjeść swoim rytmem, wysikać się czy napić. Wtedy chcę, żeby było tak jak chcę. Tak trudno każdego dnia być uśmiechniętą, zadowoloną i pokorną, gdy ktoś cię karmi, myje, szarpie jak szmacianą lalką, nawet jeżeli ma najlepsze intencje. Zwyczajnie wysiadam. Są dni, kiedy nie chcę, żeby ktokolwiek mnie dotykał, poprawiał poduszkę, mówił miłe rzeczy. Widzę uśmiechniętą, życzliwą twarz opiekunki, wiem, że mnie lubi i... mam ochotę uciec... albo powiedzieć coś niemiłego.
Przypomniała mi się historia, którą usłyszałam będąc w Indiach. Pewien mężczyzna bardzo chciał rozwijać się duchowo, więc poprosił Boga, żeby mógł Go dostrzegać w każdym człowieku, każdym stworzeniu i rzeczy. Kiedy szedł drogą, potknął się o kamień i już miał go kopnąć gdy zobaczył w nim twarz Boga. Bawiące się zbyt głośno dzieci nie powalały mu usnąć, gdy chciał krzyknąć na nie zauważył, że wszystkie mają twarz Boga. Cokolwiek niemiłego zamierzał zrobić i powiedzieć nie mógł, bo przecież nie mógł kopnąć czy nakrzyczeć na Boga. Zawsze myślałam o sobie jako o osobie tolerancyjnej, szanującej poglądy innych. Zauważyłam jednak, że inny zbyt często znaczy ... gorszy. Dlatego postanowiłam spojrzeć na wszystkich jak na ukochane dzieci Boga. Uwierzcie, naprawdę jest łatwiej


Podziel się
oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

... miłość ...

wtorek, 10 sierpnia 2010 19:02
 

" Miłość w górę się wznosi i przyziemnymi rzeczami wiązać się nie daje. Chce być swobodna i wolna od wszelkiego nieuporządkowanego pożądania, aby nic nie przysłoniło jej wewnętrznego spojrzenia, aby jej żadna doczesna korzyść nie mogła usidlić ani żadne niepowodzenie zachwiać. Nad miłość nie ma nic słodszego, wyższego, rozleglejszego, przyjemniejszego, ani lepszego w niebie i na ziemi gdyż miłość poczęła się w Bogu i jedynie Nim może się nasycić i spocząć. Kto kocha leci, biegnie i raduje się, wolny jest i nic go nie uwięzi.

Miłość czuwa nawet we śnie. Znużona nie słabnie, spętana nie traci swobody, strwożona nie lęka się. Rwie się ku górze, przechodzi bezpiecznie przeszkody.

Kto kocha, rozumie wołanie miłości. Jest ono potężnym głosem wołającym do Boga, płonącym pragnieniem, które się modli: Boże mój, Miłości moja, Tyś mój, a ja cała Twoja" (Tomasz a Kempis "O naśladowaniu Chrystusa")


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

...maleńka wiara ...

piątek, 06 sierpnia 2010 19:47
... kochani,
dziękuję za wszystkie listy i ciepłe słowa ... ale bardzo chciałabym, żebyście napisali to wszystko w komentarzach ; wówczas będziemy mogli wzajemnie sobie pomagać ;
Bóg stworzył nas na swój obraz i podobieństwo, a więc jeżeli tylko w to głęboko uwierzę, będę mogła góry przenosić; czasem mam przebłyski takiej wiary ale zbyt łatwo ulegam codzienności serwowanej przez chorobę ;
 jeżeli jestem dzieckiem Boga (w co wierzę) wszystko jest i będzie dobrze ! niepotrzebnie się martwię ; im więcej wewnętrznej radości, tym więcej radości życia ! chcę być dzieckiem Boga dla siebie samej (Bóg to wie) pełną miłości, wiary i nadziei !

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

... więcej nie będzie ...

wtorek, 03 sierpnia 2010 20:35
nooooo bo nie może być cała książka ; później jej nie kupicie, hihihi ;-)
ale będę obecna i szalenie potrzebuję waszego wsparcia;
dzisiaj jest mi wyjątkowo smutno właściwie bez powodu, a tak bardzo zależy mi na wewnętrznej radości; tak cholernie nie lubię obciążać bliskich swoją grymaśną miną ,a tak trudno nie mieć takiej ,kiedy całe cało szwankuje ;chcę być mimo wszystko radosna!
...żeby życie było cudem ...bo jest ...moja choroba też jest cudem ,bo sprawia ,że staję się lepsza ,wrażliwsza, cierpliwsza ...
napiszcie o swoich sposobach na smutek ...
tylko proszę pamiętajcie, że nie mogę pić, palić, p... :-]

Podziel się
oceń
2
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

wtorek, 25 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  184 633  

najlepsze przed nami

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

O mnie

Kochani moi znajomi,
nigdy nie potrafiłam prosić o coś dla siebie ; zawsze radziłam sobie sama i nawet gdy bywały gorsze dni robiłam wszystko, żeby samodzielnie przetrwać;
choroba pomału uciera nosa mojej dumie i uczy umiejętności proszenia; stowarzyszenie chorych na sla ma na swojej stronie informację

- Namawiając ludzi do przekazania nam 1% podatku należy zaznaczyć, aby w zeznaniu podatkowym wskazywali jako cel szczegółowy imię i nazwisko chorego, któremu chcą pomóc - czyli na rehabilitację dla katarzyna rosicka jaczyńska .

Nasz numer KRS: 0000287744 Nazwa: Dignitas Dolentium

wierze w piekno zycia, milosc prawdziwa, gleboka do kazdej zywej istoty, wierze w dobro, bezinteresowna zyczliwosc i boskie milosierdzie;)
coz, jestem marzycielka. . .
ale wierze rowniez, ze to wszystko jest wokol nas;)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Napisałam ksiazkę, o sobie, swoim zyciu, miłości, szczęściu bycia, radości tworzenia, cierpieniu, bólu duszy i ciała, nieuleczalnej chorobie i powolnym umieraniu. Chcę się z Wami nią podzielic. Moze n...

więcej...

Napisałam ksiazkę, o sobie, swoim zyciu, miłości, szczęściu bycia, radości tworzenia, cierpieniu, bólu duszy i ciała, nieuleczalnej chorobie i powolnym umieraniu. Chcę się z Wami nią podzielic. Moze nie całą, ale będę wrzucała pokazne kawałki . . . miłego czytania. . .

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 184633
Wpisy
  • komentarze: 376
Bloog istnieje od: 2772 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Wiadomości

Bloog.pl