Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 713 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

... ćwiczenie ...

piątek, 24 czerwca 2011 20:02

Połóż się wygodnie, zrelaksuj i wyobraź sobie, że usnąłeś i już się nie obudziłeś, umarłeś. Jesteś teraz nie żywy. Zaczynasz widzieć swoje ciało i krewnych, którzy odnajdują Cie leżącego w tym miejscu. Próbują coś mówić, ale Ciebie już nie ma. Zaczynają płakać. Nie do końca zdajesz sobie sprawę z tego co się stało. To wszystko jest jednak dla Ciebie już nie ważne. Ty to wszystko widzisz, ale otchłań zabiera Cie z tego miejsca. Pędzisz przez ciemność i po wielu zawirowaniach docierasz wreszcie do miejsca, gdzie promienieje światło. Rozumiesz, że droga, którą odbyłeś była tylko po to, abyś za chwilę zobaczył i poczuł oślepiające, cudowne światło.

Na początku Cię razi, ale tylko dlatego, że bije z niego niesamowita, czysta radość. Wypełnia Cię uczucie nie do opisania. Po chwili jednak zaczynasz nie tylko czuć to światło, ale i je dostrzegać. Na osi przestrzeni czasu zauważasz wszystkie sytuacje w swoim życiu: te z których bije światło i te ciemne, których się wstydzisz. Widzisz piękno, na które nie chciałeś się otworzyć, miłość ludzi, którą odrzucałeś, osoby, którym nie przebaczyłeś oraz wszystkie ograniczenia przez które nie byłeś w życiu tym, kim chciałeś. Patrzysz na to z otwartą buzią i nie możesz wręcz uwierzyć, że zaprzepaściłeś tak wiele szans, które otrzymałeś. To, co się z Tobą dzieje jest nie do ogarnięcia rozumem. W tej jednej chwili uzmysławiasz sobie, jakim nieudacznikiem byłeś, widzisz jak nieświadomie sam odbierałeś sobie te rzeczy, których pragnąłeś. Czujesz ogromny żal.

Po chwili nie wiadomo skąd przychodzi do Ciebie pokój ponad wszelkie zrozumienie, a ze świetlanej przestrzeni wyłania się Anioł. Wyobrażasz sobie i czujesz jak jego światło i spokój wypełnia całego Ciebie. Znów zaczynasz widzieć obraz, na którym widnieje to, co mogłeś naprawić, zmienić i to jak wiele razy przez swoją zatwardziałość nie udało Ci się pokazać innym, że ich kochasz, doceniasz

Jak Ci się podobało Twoje życie? Jesteś z niego zadowolony? – słyszysz pytanie.

Widzisz siebie, spuszczasz głowę i zaczynasz płakać.

Co byś zrobił gdybyś otrzymał jeszcze jedno życie?

Teraz, kiedy wiesz, że nie możesz się już wrócić na ziemię, kto pojawia się w teraz w twoich wspomnieniach? Z kim chciałbyś porozmawiać, gdybyś miał jeszcze jedną szansę? Gdybyś mógł wykonać tylko telefon i miał tylko chwilę, do kogo byś zadzwonił? Co chciałbyś powiedzieć tej osobie, czego nigdy nie powiedziałeś, mając świadomość tego, że jeżeli nie zrobisz tego teraz, to już nigdy nie będziesz miał na to okazji? Co w swoim życiu skrywałeś w sercu? Co pozostawiałeś na później ? Czy byłeś szczery wobec siebie samego?

Zaczynasz płakać, łzy leją się strumieniami.

ponownie słyszysz głos Anioła – Wezwałem Cię tutaj, abyś popatrzył na swoje życie z nowej perspektywy, abyś zobaczył to, czego nie widziałeś na ziemi mimo, że tyle razy otrzymywałeś sygnały…

Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy, że najważniejszą rzeczą na ziemi jest głębokie porozumienie serc. Życie to nie gra pozorów, jest za krótkie na to, żeby udawać. Wciąż narzekają zamiast uświadomić sobie, że najlepsze rzeczy przychodzą do nich, kiedy szczerze kochają życie. Nie wiedzą, że mogą być nawet największymi nieudacznikami, ale kiedy pokochają siebie i zaczną kochać innych ich życie odmieni się o 180 stopni, cuda zaczną się pojawiać na porządku dziennym, będą żyli w zachwycie i budzili się ze szczerym uśmiechem na twarzy.

Teraz chciałem Ci powiedzieć, że jesteś wyjątkiem i właśnie dostajesz jeszcze jedną szansę… Nie spapraj tego! 

Obudź się, wstań i zacznij żyć jak nigdy dotąd…

Marcin - Czysty umysł

ja proponuję, żeby nie wyobrażac sobie swojej śmierci (zwłaszcza moi chorzy znajomi) tylko głęboki, uzdrawiający sen

napiszcie jak Wam poszło ...


Podziel się
oceń
21
2

komentarze (10) | dodaj komentarz

... dzisiaj z zupełnie innej półki ...

poniedziałek, 20 czerwca 2011 10:51

Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: „dupa Wołowa”.
Inni twierdzą, że dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o „dupie Maryni”.
Dupa pełni ważną rolę w ruchu obrotowym. Wszystko kręci się wokół dupy.
Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych.
Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np. „całując kogoś w dupę”.
Dupa może spełniać też rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są „dupolizami”.
Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem: „w dupie” można mieć całe osoby, a nawet społeczności.
Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest „do dupy”, tym samym dupa spełnia rolę uniwersalnego wzorca porównawczego.
„W dupę” (lub „po dupie”) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne między rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia rolę siedziska, powiadamy bowiem: „siadaj na dupie”, często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np.”[...] i siedź cicho”.
Określenie „dawać (dać) dupy” funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak „ściągnąć kogoś z dupy” tylko w tym pierwszym.
Można również „chronić swoją (lub czyjąś) dupę”, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
Zabrać się do czegoś od „dupy strony” oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
Dupa pełni również rolę uchwytu, można bowiem „trzymać się czyjejś dupy”. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.



Podziel się
oceń
30
4

komentarze (14) | dodaj komentarz

... być jak róża ...

sobota, 11 czerwca 2011 17:45

Porównaj spokojną i prostą wspaniałość kwitnącej róży z twoim życiem pełnym niepokoju i napięć.
Róża obdarowana jest cechą, której tobie brak: jest ona całkowicie zadowolona z tego, czym jest.
W przeciwieństwie do ciebie nie zaprogramowano w niej już w chwili narodzin niezadowolenia z siebie, tak więc nawet na myśl jej nie przychodzi, by mogła być czymś innym...

Czy byłbyś tak dręczony zazdrością i zawiścią, gdybyś jak róża był zadowolony z tego, kim jesteś i gdybyś nie pragnął być kimś innym?

Ale ty ciągle dążysz, czyż tak nie jest, by być kimś innym; kimś, kto więcej wie, lepiej wygląda, kto jest bardziej popularny czy kto odniósł większy sukces życiowy. Pragniesz być bardziej cnotliwy, chcesz być bardziej kochany, więcej rozmodlony, chcesz znaleźć Boga, chcesz bardziej zbliżyć się do swoich ideałów. Pomyśl o smutnej historii twoich wysiłków, by stać się coraz doskonalszym, które kończyły się zwykle całkowitym fiaskiem albo dokonywały się za cenę walki i bólu...

Tak oto róża żyje pełna błogosławieństwa i piękna jak ptak powietrzny i jak kwiat polny, bez śladu niepokoju czy niezadowolenia, zazdrości, lęku czy rywalizacji tak charakterystycznej dla ludzi usiłujących wszystko kontrolować i do czegoś zmuszać, zamiast pozwolić zakwitnąć samoświadomości, pozostawiając całą troskę potężnym siłom Wszechświata...

fragment tekstu A.de Mello


Podziel się
oceń
9
1

komentarze (9) | dodaj komentarz

... być jak dziecko ...

piątek, 10 czerwca 2011 20:44

... celem życia, jest powrót do miłości - chwila po chwili. Aby to zrozumieć i tego doświadczyć, musisz pogodzić się z faktem, że jesteś odpowiedzialny za wszystko, co spotyka Cię w życiu. Jeżeli wiesz, jak oczyszczać się i robisz to, możesz doprowadzić do takiego stanu wewnętrznego, w którym czujesz się emocjonalnie wolny jak dziecko, które myśli, że może wszystko. Potrafisz wtedy zupełnie inaczej odczuwać rzeczywistość. Masz frajdę z tego, że np. skaczesz po kałuży. Jeśli ktoś chciałby podważyć moje słowa, niech najpierw zastanowi się czy jakiekolwiek dziecko chciało kiedykolwiek popełnić samobójstwo? Dlaczego samobójcami w większości są osoby dorosłe, a nie nastolatkowie? Odpowiedź jest prosta, dlatego, że dzieci cieszą się życiem, swoim istnieniem, potrafią być tu i teraz, nie martwią się jutrem. Często się uśmiechają, są emocjonalnie wolne, czyste… Nie żywią urazy, nienawiści do siebie i innych ludzi, żalu ani większości negatywnych uczuć. Powinniśmy naśladować te dziecięce postawy. Jeśli przez chwilę potrafiłbyś wyobrazić sobie siebie wolnego, jak małe dziecko, nieopanowanie płakałbyś z radości… A ta radość i wolność byłaby spowodowana tym, że jesteś najlepszym sobą, jakiego teraz nie jesteś w stanie sobie nawet wyobrazić. Pracowałbyś wtedy jak ktoś, kto nie potrzebuje pieniędzy, kochał tak, jakby nikt Cię nie zranił, tańczył tak, jakby nikt na Ciebie nie patrzył, śpiewał tak, jakby nikt Cię nie słuchał. Żyłbyś tak, jakby raj był na ziemi...

Marcin Wróbel


Podziel się
oceń
10
1

komentarze (15) | dodaj komentarz

wtorek, 17 października 2017

Licznik odwiedzin:  185 737  

najlepsze przed nami

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O mnie

Kochani moi znajomi,
nigdy nie potrafiłam prosić o coś dla siebie ; zawsze radziłam sobie sama i nawet gdy bywały gorsze dni robiłam wszystko, żeby samodzielnie przetrwać;
choroba pomału uciera nosa mojej dumie i uczy umiejętności proszenia; stowarzyszenie chorych na sla ma na swojej stronie informację

- Namawiając ludzi do przekazania nam 1% podatku należy zaznaczyć, aby w zeznaniu podatkowym wskazywali jako cel szczegółowy imię i nazwisko chorego, któremu chcą pomóc - czyli na rehabilitację dla katarzyna rosicka jaczyńska .

Nasz numer KRS: 0000287744 Nazwa: Dignitas Dolentium

wierze w piekno zycia, milosc prawdziwa, gleboka do kazdej zywej istoty, wierze w dobro, bezinteresowna zyczliwosc i boskie milosierdzie;)
coz, jestem marzycielka. . .
ale wierze rowniez, ze to wszystko jest wokol nas;)

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Napisałam ksiazkę, o sobie, swoim zyciu, miłości, szczęściu bycia, radości tworzenia, cierpieniu, bólu duszy i ciała, nieuleczalnej chorobie i powolnym umieraniu. Chcę się z Wami nią podzielic. Moze n...

więcej...

Napisałam ksiazkę, o sobie, swoim zyciu, miłości, szczęściu bycia, radości tworzenia, cierpieniu, bólu duszy i ciała, nieuleczalnej chorobie i powolnym umieraniu. Chcę się z Wami nią podzielic. Moze nie całą, ale będę wrzucała pokazne kawałki . . . miłego czytania. . .

schowaj...

Statystyki

Odwiedziny: 185737
Wpisy
  • komentarze: 378
Bloog istnieje od: 2857 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl